Temat: Bój się i idź. Czyli jak w obecnych czasach nie zwariować w domu na kwarantannie?

(6 minut czytania)

„Czekanie, aż świat potraktuje cię sprawiedliwie, ponieważ jesteś dobrym człowiekiem, jest tym samym, co czekanie na byka, który cię nie zaatakuje, ponieważ jesteś wegetarianinem”. F. Perals.

Czekanie może być bardzo męczące. Zatrzymana w nas energia nie ma gdzie pójść. Jest całkowicie zużywana na powstrzymywanie nas od ruchy. Ruchu do przodu. „Bój się i idź” takie słowa usłyszała od terapeutki Magda (imię zmienione), zaraz po tym jak zatrzymał się na środku sali i rozpoczęła pełne napięcia czekanie. Obserwowała ją cała grupa, licząc na to, że nie zatrzyma się na długo. Magda jednak nie umiała się zmobilizować. Lęk już ją obezwładnił. „Boję się” – to były jedyne słowa na jakie w paraliżu mogła się zdobyć. Usłyszała w odpowiedzi mobilizujące „bój się i idź”. Dodatkowo spoczywały na niej też wspierające spojrzenia osób, które nie dawno poznała w swojej grupie rozwojowej. Ten głos i te osoby były tym czego właśnie potrzebowała, aby nie zastygnąć w miejscu jak świeczka, której płomyk gaśnie na wietrze strachu i niepewności. Magda bała się i poszła. Wszyscy z powrotem mogli odetchnąć.

W momencie w jakim obecnie jesteśmy, łatwo wejść w spiralę lęku. Statystyki zakażeń i zgonów. Zaostrzenie kwarantanny. Prognozy odnośnie tego jak będzie wyglądała nasza rzeczywistość, kiedy epidemia się skończy. Ekonomia – i obawy o moje osobiste finanse, moją pracę i pracę w mojej rodzinie, moją działalność, zlecenia i moją firmę. Obawy o najbliższych, szczególnie rodziców, dziadków i osoby starsze.

Jak lęk oswajać, poznawać, umieć go znosić tak, aby nie obezwładniał? To dobry temat na najbliższe kilka tygodni. Co jest skuteczną metodą ogarniania lęku? Pamiętacie starą zabawę z dzieciństwa: „Gąski, gąski do domu”? Zawiera ona dwa filary i trzy elementy radzenia sobie z lękiem. Zabawa przebiega tak:

Narrator: Gąski, gąski do domu

Gąski: Boimy się

Narrator: Czego?

Gąski: Wilka złego

Narrator: A gdzie on jest?

Gąski: Za płotem

(w niektórych regionach Polski gąski widzą wilka „tam za lasem” zabawa ma swoje różne wersję, ale zawsze po tym jak dzieci trochę opowiedzą o tym czego się boją – wilka, dostają wezwanie do działania).

Narrator: Gąski, gąski do domu.

I gąski biegną, ile mają sił w nogach. Ta zabawa jest dziecięcą wersją tego, jak z lękiem i paraliżującymi obawami pracują terapeuci, coachowie i specjaliści wspierający innych w rozwoju. Pracują z dorosłymi ludźmi, którzy w obliczu zmian doświadczają braku energii, niechęci, bezruchu, paraliżu, lęku i uciążliwych obaw.

Zawiera trzy elementy:

I: Podstawą jest przyjęcie w sobie tego, że się boję. Bez udawania, że się nie boję, albo że nie ma czego się bać, albo że to czego się boję jest mało prawdopodobne. Trzeba przyznać się, że się boję i pozwolić sobie poczuć ten strach. Dobrze jest nie robić tego samemu w domu, ale wykorzystać do tego terapeutę, coacha, życzliwą osobę, która potrafi słuchać. Dużo łatwiej jest rozmawiać o lęku, kiedy ma się grupę ludzi, którzy też mają swoje lęki i obawy.

II: Drugi krok to oswojenie strachu. Czyli podzielenie się tym, czego boję się najbardziej. Jak to sobie wyobrażam. Jeżeli martwię się o pracę, lub zlecenia – to jak sobie wyobrażam moją przyszłość za kilka miesięcy? Warto odsłonić te wizję nie – przed sobą samym (często robimy to już w fantazjach), ale przed drugą osobą, której mogę zaufać – że mnie na przykład nie wyśmieje. To bardzo ważne, żeby nie rozmawiać tylko w swojej głowie.

III: Wezwanie do kroku naprzód. Najtrudniejsze w lęku jest to, aby nie dać się sparaliżować. Unieruchomić. Obezwładnić. Zastygnąć. W bezruchu czeka na nas dużo więcej niebezpieczeństw, których nawet sobie nie wyobrażamy. Fritz Pearls (twórca terapii Gestalt) mówił: Czekanie, aż świat potraktuje Cię sprawiedliwie, ponieważ jesteś dobrym człowiekiem, jest tym samym, co czekanie na byka, który Cię nie zaatakuje, ponieważ jesteś wegetarianinem.

Te trzy elementy pracy z lękiem mogą zaistnieć, kiedy są wsparte dwoma filarami. Samemu zastosować wszystkie trzy może być bardzo trudno, jeżeli ktoś wcześniej tego nie próbował. Gąskom najłatwiej biec, kiedy są w grupie. Dlatego w sytuacji lęku i paraliżu zbiorowego, to co może nam pomóc najbardziej to są inni ludzie. Tacy, którzy mają podobne lęki i też potrzebują się nie zatrzymywać. To pierwszy filar – grupa. Drugim filarem radzenia sobie z lękiem jest Narrator. Czyli ta osoba, której mogę powiedzieć, że się boję. Ta osoba, która mi powie „bój się i idź”. Większości z nas przydałyby się takie dwa filary.

Mam dla Was w związku z tym propozycję:

Jeżeli masz poczucie, że ważne dla Ciebie obecnie byłoby popracowanie nad tym czego doświadczasz i zmobilizowanie się do działania, to możesz skorzystać z opcji pracy w grupie rozwojowej online. W najbliższym czasie, w duecie z Katarzyną Olbromską (terapeutką Gestalt – www.katarzynaolbromska.pl) otwieramy kameralną grupę rozwojową online. Jest to inicjatywa dla tych, którzy chcieliby wspólnie z innymi, w bezpiecznych warunkach, móc rozwojowo popracować nad oswajaniem swojego lęku. Mogą na niej również skorzystać Ci, którzy chcieliby się też zmobilizować do „ruchu do przodu”.

Jeżeli chcesz dołączyć do grupy zapraszam pod poniższy link: https://piotrgregorczyk.pl/produkt/grupa-rozwojowa-online-10-spotkan/ gdzie możesz zarezerwować swoje miejsce w grupie. Więcej informacji pod adresem: piotr@logostraining.pl, 

 

 

 

 

Leave a Reply

Your e-mail address will not be published. Required fields are marked *

en_GBEnglish (UK)
pl_PLPolski en_GBEnglish (UK)